|
Powoli nachodzi pora premiery nowej płyty, która czeka jeszcze na ostateczny mastering. Ażeby dać przedsmak całości wrzuciliśmy jeden numer na nasz myspace. Prosimy uprzejmie o przesłuchanie. tutaj
przesłuchaj 'Dworcową piosenkę'
Słów kilka o naszej działalności poza koncertowej, czyli wszystko czego chcesz dowiedzieć się o zespole a nie ma tego na oficjalnej stronie ..
znajdziesz tu ..
To nie tak, że nam się już nie chce czy coś. Dalej gramy i snujemy plany. Wieści są takie, że w 85% nasza trzecia płyta jest już skończona. Materiał się domiksowuje pomału i powinien być gotowy do słuchania na koniec lata czyli jakoś pod koniec września. Na płycie, która się chyba będzie nazywała "PKP Anielina" znajdzie się 12 piosenek. Ich robocze, a może ostateczne tytuły brzmią następująco: (Dworcowa, Cielak i Wiśnia, Całowanie, Lato 2004, Szkoda czasu, 2001, Zimowa, PKP Anielina, Kogucik, Wiosna, Dżony, Dokąd). Wcześniej, czyli jakoś latem mamy nadzieję udostępnić wam teledysk do przynajmniej jednej z tych kopozycji. Tym razem nasz skromny kwartet przy nagrywaniu wsparły wokalnie dwie wspaniałe dziewczyny Karotka oraz Ola Bilińska, sekcję dętą w dwóch utworach stworzyli muzycy Contemporary Noise Sextet Aleksander Kamiński i Wojciech Jachna, a na perksusyjnych przeszkadzajkach zagrał Bartek Kapsa. Drugi nius jest taki, że do emkaelowego składu dołączyła wspomaniana Ola Bilińska, która w miarę wolnego czasu, będzie wspierać nas na koncertach. Ola śpiewa w naszych ulubionych Płynach, a także sama komponuje bardzo ładne piosenki. A, że wiadomo że przy dziewczynie chłopaki starają się bardziej więc jej pozytywny wpływ na nasz zespół będzie można zobaczyć już na najbliższych koncertach.
przed nami dwa koncerty w Łodzi oraz w Krakowie a żeby przygotować się na to, co może Was czekać zajawiamy nakręcony w warszawskiej hydrozagadce nowy numer: co więcej,
w ostatnim numerze tygodnika Polityka (8/2010) Paweł Dunin-Wąsowicz popełnił
artykuł o naszej rodzimej scenie używającej polskiego nie tylko rano kupując
bułki grahamki. i o nas też słów kilka jest. I o Makach, o Płynach i o
innych dobrych rzeczach. Tak więc zapraszamy do lektury.
założyliśmy zespołowy gang. Oprócz nas są w nim Maki i Chłopaki, Kawałek Kulki, Płyny i Przepraszam. Nazwaliśmy go Daleko Od Szosy. Więcej szczegółów tu:
jeden filmowy z koncertu w jadłodajni, gdzie publiczność zawsze dopisuje i swoją obecnością zaszczyciła nas dośpiewując damskie partie Ola, ktora to pewnie jeszcze nie raz się przewinie tutaj, bo przecież udziela się również na naszej trzeciej płycie.Tak więc obejrzeć możecie klikając najlepiej raz w ten oto link. kolejny link prowadzi nas do wywiadu, którego zmywax udzielił benkowi, a ów benek umieścił go w internecie. Dowiecie się z niego wielu interesujących i pożytecznych rzeczy. A posłuchać możecie klikając w ten oto link. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . off koncert mklu a hasło brzmi: hennwill . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . wywiad dla radia kampus do odsluchania Po roku przerwy nasz zespół znów wszedł do studia by zarejestrować materiał na nasz trzeci album. Płytę nagrywamy ponownie w szubińskim studio braci Kapsów, korzystając z dobrodziejstwa jakie się w nim pojawiło a mianowicie magnetofonu szpulowego. Nagrywamy tak jak się kiedyś nagrywało czyli grając na "setkę" zapisujemy się na taśmę, dzięki czemu dźwięk zaokrąglił się i ocieplił znacznie w porównaniu do cyfrowej metody. Piosenek jest 12 i trwają około 38 minut. Pojawiają się w nich nowe zwierzęta takie jak: kogut, pająk, cielak, motyl, ryby. Pojawiają się liczne określniki czasowe 2004, 2001, 2007 i prawie wszystkie pory roku z nazwy są wymienione. Płyta ma charakter retrospektywny i jest w pewnym sensie domknięciem tryptyku miłosno prowincjonalnego. Po niej przyjdzie czas na duże miasta i duże przestrzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . idzie wiosna
i pewnie trzeba będzie jakieś koncert zagrać w jadło.. no to gramy.. lany
wtorek się to to nazywa i po świętach w gronie rodziny spędzonych może
wypadałoby się wybrać.. kto był ten wie, że nie wiadomo czego można się
spodziewać.. pewne jest jednak to, iż towarzyszyć nam będzie wiernie nasz
zaprzyjaźniony (toż to jak rodzina już) zespół maki i chłopaki. no więc
14.04.09 o 20:00 za dyszkę. tak.
Informujemy, że z przyczyn niezależnych od zespołu nasza trasa z zespołem Komety zostaje odwołana.W jej ramach zagramy tylko jeden koncert w warszawskiej Proximie. Dziękujemy wszystkim za okazane zainteresowanie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Nowy Rok już przybył do nas a prezentów pod choinką nie było ale lepiej późno niż wcale i prezent jest! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Ponieważ Nowy Rok już blisko czas na podsumowanie starego. Rok 2008 zapamiętamy jako względnie udany. Zagraliśmy w nim 31 koncertów i do żadnego z nich nie dołożyliśmy :-) Udało nam się pobić nasze rekordy frekwencji zarówno tej maksymalnej jak i tej minimalnej (pozdrowienia dla Tarnowa). Zmieniliśmy naszą próbownię i zamiast na Jana Olbrachta razem z zespołami Dav Intergalactic i Hatifnats gramy teraz na Jana Kazimierza w Warszawie. Póki co ustabilizowaliśmy wagę na równym poziomie, a niektórzy wręcz przez chwilę schudli. Płyty w tym roku nie wydaliśmy, co nie znaczy, że nowe piosenki nie powstawały, bo powstawały. Efekt tego mam nadzieję będzie można usłyszeć w roku 2009. Zachęcam do zapoznawania się z innymi ciekawymi pozycjami mijającego roku. Moja lista 10 polskich płyt, których najchętniej słuchałem w 2008 wygląda tak: 1. Ballady
i Romanse: s/t
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Z radosnych
nowinek to dostaliśmy zaproszenie od cenionego przez nas zespołu Komety
do zagrania wspólnej trasy, co też ma nastąpić na wiosnę. Lista miast,
które wspólnie odwiedzimy już niedługo się skonkretyzuje. Tyle ode mnie,
może chłopaki coś dorzucą od siebie jakieś refleksje czy coś. Nie lubię
składać życzeń, ale że w życiu nie zawsze robi się co się lubi to... wielu
przyjemności wszelakich w trakcie świąt Bożego Narodzenia, no i nie dołowania
się z powodu sylwestrowego ciśnienia na zabawę.
Bartek
(20:15)
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Najlepsza pora roku nastała, lato znów się zmaga z jesienią a nasz skromny zespół konsoliduje swoje siły. W wakacje nie wiele się u nas działo, jeśli chodzi o kwestie muzyczne. Zagraliśmy raptem jeden koncert w deszczowych tego roku Bieszczadach i jedną próbę w niepełnym składzie. W międzyczasie były rozjazdy, wycieczki rowerowe i zwykła proza życia. Najbardziej opalili się Gosku i Maku. Dubik się nie opalił bo nie lubi, zaś piszący te słowa pozostał biały w skutek nie częstych okazji do zdejmowania koszulki. Tuż przed tym błogim czasem po dwóch latach została nam wymówiona nasza próbownia na Jana Olbrachta (szczęśliwie jest już nowa), a jeszcze wcześniej na wszelki wypadek zarejestrowaliśmy sobie takie prowizoryczne demko naszej trzeciej płyty, która zapowiada się prosto i retrospektywnie, o czym mogą świadczyć takie tytuły jak 2001 -2007 czy Lato 2004. Mam nadzieje, że już niedługo będę mógł wam przekazać jakieś informacje o postępach z pracy nad nią, a póki co nowych piosenek będzie można posłuchać na koncertach, których kilka tej jesieni zagramy. Z pozdrowieniami od całego zespołu. Zmywak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Pomysł był prosty. Chcieliśmy nagrać teledysk, wzorowany na starych telewizyjnych nagraniach występów artystów w rodzaju Roya Orbisona czy The Beatles. Nie ma na nich szybko zmieniających się ujęć ani zapierających dech w piersiach efektów specjalnych. Jest tylko zespół, publiczność i piosenka no i klimat, którego dziś już nie da się podrobić. Tym teledyskiem chcieliśmy złożyć hołd tej magicznej prostocie. Najbardziej odpowiednią do tego piosenką z naszego repertuaru wydała nam się "Dzidzia". Samo kręcenie, przebiegło właściwie bezproblemowo. Z ciekawostek to może tyle, że okazało się, że boombox, z którego puszczaliśmy piosenkę, odtwarzał ją w nierównym tempie, co nastręczyło trochę trudności przy późniejszej synchronizacji obrazu z dźwiękiem, no i Makaron zgubił gdzieś rurkę niezbędną do zagrania jednej solówki, więc zastąpił ją nałożoną na palec szyjką od zbitej butelki. Wielką wdzięczność chcielibyśmy wyrazić wszystkim naszym przyjaciołom, którym chciało się wstać (niektórzy to się w ogóle nie kładli i wpadli prosto z imprez) w niedzielny poranek i w przebraniu udać się do mińskiego MDKu, w którym dzięki uprzejmości pani dyrektor Elżbiety Kalińskiej mogliśmy całą sprawę rozegrać. Osobne podziękowania dla Krzysia Wierzbickiego, który zdecydowanie jest częścią naszej rodziny no i Przemka Jaczewskiego, który kolejny raz pomógł nam przy teledysku. No to tyle wprowadzenia, oglądamy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . To, że nic w niusach nie wpisujemy nie znaczy, że nic się u nas nie dzieje. Pracujemy nad piosenkami na naszą kolejną płytę, która zapowiada się na mieszankę obrazków z dzieciństwa i niedawnej młodości. Niektóre z nowych piosenek ujawnimy na naszych najbliższych koncertach, a dla spragnionych jeden z premierowych tekstów: Wiosna
tuż, tuż
Kupiłem
w mieście paczkę kadzideł
Wiosna
tuż, tuż pranie szybciej wyschnie skóra ściemnieje
...Poza tym Krzyś Wierzbicki kończy nasz kolejny skromny teledysk do utworu Dzidzia, może do wakacji mu się uda. Kończąc zapraszamy na nasze występy, bo jak to śpiewał Robert Brylewski: 'Bez Was
przecież nie ma nas i wszystko byłoby na daremno'.
|